Mały Jaś ma swój własny pokój.
Pokój kiedyś był strychem, później sypialnią rodziców, następnie sypialnią rodziców i Małego Jasia, po czym jak łatwo się domyśleć stał się pokojem samego Małego Jasia. Rodzice musieli łóżko wynieść, sofę wynieść, biurko wynieść no i się wynieść.
Mimo, iż Mały Jaś ma tylko półtora roku to jest bardzo dumy ze swojego pokoju, lubi w nim spędzać czas i chyba mu się tam podoba.
Mama dba, żeby tak właśnie było. Jej zdaniem najfajniejsze są drewniane zabawki, ale Mały Jaś ma także całkiem sporo innych, co w dzisiejszych czasach jest nieuniknione.
Mama uszyła Małemu Jasiowi literki, królika i śpiworek (póki co).
A tak oto prezentuje się pokój Małego Jasia w całej okazałości:
pozdrawiam,
sajdi
p.s. bardzo proszę , a oto bohater całego zamieszania :)








